Nie słuchajcie „ekspertów”, którzy twierdzą, że era taniego latania już się skończyła. Przykład przeczący tezie o śmierci ultratanich biletów lotniczych? Niewiarygodna okazja – i to w absolutnym szczycie sezonu (wakacje!) – którą można znaleźć w systemie rezerwacyjnym linii lotniczej Norwegian, operującej także na polskim niebie. Czekają na was okołoweekendowe loty, m.in. z Warszawy, Krakowa i Gdańska. Cel? Samo serce Arktyki, fascynujący (i nie tak mroźny) Spitsbergen.
Ile kosztuje przelot w dwie strony do Longyearbyen, które jest najdalej na północ położonym miastem świata, zaledwie 817 mil (1316 km) od bieguna północnego? Trzymajcie się mocno krzesła: mniej niż 450 PLN! Jak to możliwe?