A więc Karaiby? Trudno o kraj, który bardziej kojarzy się z błogim wypoczynkiem pod palmami niż Republika Dominikańska. Samoloty z Polski, na których pokładzie nasi rodacy ruszają w poszukiwaniu słońca i pięknych plaż, wypełnione są pasażerami pod sufit.
Dominikana to jeden z najbardziej popularnych „egzotycznych” kierunków w ofercie polskich touroperatorów. Ale konia z rzędem temu, kto patrząc na mapę wyspy Hispaniola (Haiti), w pełni zrozumie, jak zróżnicowane jest to państwo. I jak blisko jest z raju do piekła – niekiedy to zaledwie kilkadziesiąt kilometrów.
Równie zaskakujący może być fakt, że z pobytu w Republice Dominikańskiej mogą wrócić usatysfakcjonowani także miłośnicy aktywności sportowej, wspinaczki, przygody, outdooru. Czy to zmiana pokoleniowa i możliwość odczarowania stereotypów, które niczym łatka zostały przypięte do tego karaibskiego zakątka? I czy oprócz kremu do opalania, warto do bagażu włożyć solidne buty trekkingowe?
Reportaż Pana Podróżnika z Dominikany.