Dla wielu turystów lista światowego dziedzictwa UNESCO (World Heritage List) to wyznacznik jakości w odkrywaniu świata – i jednocześnie swoisty kompas wskazujący ewentualne kierunki i miejsca przyszłych podróży oraz zwiedzania. Ogłoszenie nowych wpisów na tej prestiżowej liście zazwyczaj oznacza nie tylko docenienie przez UNESCO walorów i unikalności konkretnego miejsca, regionu, obiektu; w ślad za tym idzie również zwiększony ruch turystyczny, który może nieść ze sobą ryzyko dołożenia kolejnej cegiełki do zjawiska overtourismu.
Nie zmienia to faktu, że każdy nowy wpis to niesamowita radość wśród osób, których działania i starania zostają ukoronowane. Wszak lista UNESCO to nie ranking najpiękniejszych miejsc świata, ale zbiór miejsc wyjątkowych, opowiadających historię naszej kultury, rozwój cywilizacji oraz różnorodność natury.
Jak już wiemy, w tym roku doczekaliśmy się kolejnego polskiego akcentu! Kto jeszcze dołączył do listy światowego dziedzictwa?
NOWA LISTA, NOWE CELE PODRÓŻY?
– Nie jestem freakiem, który wszystko musi mieć policzone i zorganizowane w ramach konkretnych punktów. Niemniej, do listy światowego dziedzictwa UNESCO podchodzę nieco inaczej – śmieje się Jacek, znajomy podróżnik. – Gdy czytam o nowych wpisach, od razu zaczynam zastanawiać się, jak dotrzeć do miejsc, które trafiają na listę. Ale zdarzają się też inne reakcje, gdy spoglądam na zestawienie i przypominam sobie, że w danym miejscu lub przy konkretnym obiekcie byłem już wcześniej, zanim doceniono go wpisem – dodaje mój znajomy.
Jacek nie jest jedynym, dla którego lista UNESCO otwiera kolejne drzwi do świata podróży. Na forach branżowych, nie tylko polskich, ale również międzynarodowych, takich jak Nomadmania, odnajdziemy zestawienia podróżników, którzy odwiedzili najwięcej punktów z World Heritage Sites. Dla niektórych to zabawa, dla innych – cel sam w sobie, regularnie realizowany i „odhaczany”. Czy warto? Cóż, ile jest osób, tyle jest motywacji i sposobów na podróżowanie 🙂
Nie da się również pominąć faktu, iż możemy odczuwać dumę narodową z tego, że polskie akcenty na liście to już nie pojedyncze „wybryki”, ale kilkanaście miejsc: od historycznego centrum Krakowa, poprzez królewskie kopalnie soli w Wieliczce i Bochni, Stare Miasto w Zamościu, Park Mużakowski czy zamek w Malborku.

Tego typu informację, będącą podsumowaniem tegorocznej, 48. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO można napisać dwojako: sucho i informacyjnie lub subiektywnie i uczciwie, bazując na własnych odczuciach. Informacja jest klarowna: do prestiżowego grona, które aktualnie liczy 1273 wpisy, dołączyło 25 nowych obiektów z całego świata. Wśród nich znalazły się zarówno spektakularne krajobrazy, jak i miasta, zabytki czy miejsca o ogromnym znaczeniu kulturowym.
Pozwalając sobie na odrobinę prywaty: spoglądając na komunikat UNESCO, cieszą mnie trzy decyzje.
GDYŃSKIE LŚNIENIE I O!LŚNIENIE
Pierwszą z nich jest oczywiście nasza nowa polska perełka na wzmiankowanej liście. Modernistyczne centrum Gdyni oficjalnie dołączyło do tego zestawienia. To świetna wiadomość nie tylko dla mieszkańców miasta, ale również dla wszystkich, którzy od lat powtarzali, że Gdynia jest jednym z najciekawszych przykładów modernizmu w Europie.
Dyskusje, które miałem okazję prowadzić na OSPŻiA Kolosy, jako przewodniczący Rady Dziennikarzy m.in. z prezydent miasta Gdynia (p. Aleksandra Kosiorek) czy z moją przyjaciółką, Magdaleną Oczachowską, pełniącą funkcję pełnomocnika Prezydenta Miasta Gdyni ds. promocji strategicznej, wskazują wprost: wpis nie jest przypadkiem, a Gdynia jest zdecydowanie grzechu warta.

Gdynia nie ma tysiącletniej historii. Gdynia pracuje na swój wizerunek znacznie krócej. Miasto, które powstało praktycznie od podstaw w dwudziestoleciu międzywojennym, jest symbolem nowoczesnego państwa i odważnych marzeń o oknie na świat. Bywam tu często, mając skojarzenia – oczywiście, zachowując odpowiednie proporcje – chociażby ze słynnym bauhausowym Białym Miastem w Tel Awiwie. To architektura, która mimo niemal stu lat nadal wygląda świeżo i niezwykle funkcjonalnie.
…a sama Gdynia to jedno z kilku miast w Polsce, gdzie byłbym w stanie przeprowadzić się praktycznie z dnia na dzień, bez większego namysłu 🙂
TUNEZYJSKA PERŁA
Drugim „moim” bohaterem tegorocznej listy jest tunezyjskie Sidi Bou Saïd (سيدي بو سعيد). Nie ukrywam, że mam słabość do tego fotogenicznego miejsca nad Morzem Śródziemnym – słynne budynki i uliczki zalane słońcem to jeden z najpiękniejszych widoków w tym afrykańskim kraju, mogący zostać pod powiekami długo po powrocie do Polski.
Białe domy, niebieskie drzwi i okiennice, kwitnące kąciciernie (kwiaty, które chyba bardziej znamy pod nazwą bugenwilla) oraz widoki na zatokę sprawiają, że niemal każdy zakątek Sidi Bou Saïd wygląda jak gotowa pocztówka. Plan zwiedzania? Rekomenduję po prostu zgubić się w plątaninie uliczek i pozwolić sobie na spokojną kontemplację. Ewentualny upał pomaże przetrwać szklaneczka tunezyjskiej herbaty w jednej z klimatycznych kafejek.

Na przestrzeni ostatnich lat miałem przyjemność kilka razy eksplorować to piękne miejsce, m.in. wraz z Pawłem Kuleszą, piastującym stanowisko marketing and communications manager w Tunezyjskim Urzędzie ds. Turystyki w Warszawie.
Paweł podrzucił nieco więcej informacji, które rzucają światło na decyzję UNESCO:
Dossier zgłoszone przez tunezyjskie władze nosiło tytuł: „Sidi Bou Said: śródziemnomorskie centrum inspiracji kulturowej i duchowej”. Położone na malowniczym wzgórzu z rozległym widokiem na Zatokę Tuniską miasteczko słynie z tradycyjnej architektury w stylu arabsko-andaluzyjskim, urokliwych uliczek oraz roli, jaką od ponad wieku odgrywa jako mekka artystów, w szczególności malarzy oraz intelektualistów z całego świata. Osada rozwinęła się wokół grobu sufickiego mistrza Abou Saïd Khalaf Ibn Yahya El-Tamimi El-Béji z przełomu XII i XIII wieku, co nadaje jej dodatkowo wyjątkowy wymiar duchowy. To na cześć tegoż mistyka miasteczko zwie się dzisiaj Sidi Bou Said.
Wpis ma również ważne znaczenie formalne: dotychczas Sidi Bou Said było traktowane jako część stanowiska archeologicznego w Kartaginie (wpisanej na listę w 1979 roku). Teraz uzyskuje w rejestrze status samodzielny, co potwierdza jego odrębną i wyjątkową wartość uniwersalną. Jest to już dziesiąty obiekt z Tunezji wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, tym samym umacniając pozycję jednego z najlepiej reprezentowanych państw w Afryce oraz w świecie arabskim. Proces aplikacyjny rozpoczął się w lutym 2024 roku, a oficjalne dokumenty złożono w lutym 2025 roku.
Tyle Paweł Kulesza i jego informacje. Od siebie dorzucę, że niezwykła kombinacja historii, architektury i wyjątkowego klimatu tego miejsca warta jest odwiedzin przez cały rok, nie tylko w sezonie wakacyjno-urlopowym.

MIEJSCE BOSKIE, MIEJSCE LUDZKIE
Trzecim miejscem, do którego mam słabość, a które trafiło właśnie na listę UNESCO jest masyw Olimpu. Najwyższa góra Grecji od tysięcy lat funkcjonuje jednocześnie jako obszar niezwykle cenny przyrodniczo i jeden z najważniejszych symboli europejskiej kultury. Miałem okazję dwukrotnie zdobyć najwyższy wierzchołek (Mitikas, Μύτικας, 2917 m n.p.m.) tej mitycznej góry, m.in. podczas realizacji projektu Korona Gór Europy.
Według mitologii to właśnie tutaj mieszkali Zeus i pozostali bogowie olimpijscy. Dziś można zdobywać wierzchołki masywu Olimpu – nie tylko ten najwyższy, ale również Skolio, Skala czy Stefani – przemierzać górskie szlaki, podziwiać endemiczną roślinność, a jednocześnie mieć świadomość, że każdy krok prowadzi przez miejsce, które od tysiącleci rozpala ludzką wyobraźnię. Zwieńczeniem eksploracji okolicy może być uczta w jednej z tawern w miejscowości Litochoro lub wypoczynek bezpośrednio nad (niedalekim) morzem.

Rejon ten może być również doskonałym przyczynkiem do odwiedzin północnej Grecji, w tym niesłusznie niedocenianego turystycznie drugiego co do wielkości miasta w całym kraju – mowa o Salonikach. W ubiegłym roku miałem przyjemność przebywać w Salonikach i w okolicach masywu Olimpu jako niezależny dziennikarz na zaproszenie Polskiej Izby Turystyki i GNTO. Fragment reportażu, który powstał po tym pobycie:
Będąc spragnionym turystycznych wrażeń i chcąc uzupełnić posiadane informacje, z przyjemnością skorzystałem, wraz z moimi towarzyszami, z możliwości odwiedzin w Centrum Informacyjnym Parku Narodowego Olimp.To nie tylko praktyczne miejsce, gdzie można po prostu dowiedzieć się, jakie szlaki są otwarte i jaka pogoda panuje wyżej… ale też małe muzeum przyrody i historii regionu, łącznie z niewielką salą, w której odbywa się projekcja filmowa.
Równocześnie podczas zwiedzania wciąż w głowie rezonują nowe informacje, wszak Olimp to nie tylko mitologia, ale też unikalny ekosystem, w którym spotykają się różne strefy klimatyczne. To również dobra chwila, podczas której, szukając cienia pod rozłożystym drzewem uświadomiłem sobie, że tutaj przyroda i kultura od wieków przeplatają się ze sobą niczym w słowiańskim warkoczu.
Trudno nie zawitać również do Parku Archeologicznego Dion, który kiedyś, gdy ruiny starożytnego miasta były tętniącym życiem miejscem – stanowił jednocześnie ważny ośrodek religijny, w którym m.in. składano ofiary bogom przed wielkimi wyprawami wojennymi. Co z innymi interesującymi miejscami w Macedonii Środkowej? Pamiętajcie o winnicach Pantoulis, o klasztorze świętego Dionizosa oraz o ewentualnej rozrywce i wypoczynku w Paralia Katerini.
Całość można przeczytać na PanuPodróżniku, pod linkiem ➡️ tutaj
Wracając do samego masywu Olimpu: to jeden z klasycznych przykładów na potwierdzenie tezy, że istnieją miejsca, gdzie natura i legenda tworzą nierozerwalną całość.

Oczywiście tegoroczna aktualizacja listy jest znacznie dłuższa. Do wpisów UNESCO dołączyły między innymi nowe obiekty i miejsca w Mongolii, Francji, Jordanii, Japonii, Finlandii, Brazylii czy Stanach Zjednoczonych. Każde z nich to kolejny argument, by zbaczać z utartych szlaków i odkrywać miejsca, które często pozostają poza pierwszym wyborem turystów.
Pełna lista nowych miejsc jest dostępna pod poniższym linkiem ➡️ tutaj.

- oficjalna strona internetowa UNESCO → tutaj
- oficjalna strona internetowa GNTO (Visit Greece) → tutaj
- oficjalna strona internetowa ONTT (Discover Tunisia) → tutaj
- serwis internetowy miasta Gdynia → tutaj
