T-mobile to nie tylko marka usług telefonii komórkowej, której właścicielem jest Deutsche Telekom. Koncern zajmuje się również infrastrukturą światłowodową, usługami konwergentnymi, ogólnopolską siecią telekomunikacyjną, rozwiązaniami chmurowymi, centrami danych czy usługami cyberbezpieczeństwa dla klientów indywidualnych i biznesowych. Nie zapomina jednocześnie o innych tematach, które łączą technologię, styl życia, ekologię, sprawiedliwość społeczną i praktyczne porady.
Jednym z elementów tej układanki jest podcast „W klimacie magenty”, przygotowany dla T-Mobile. Pan Podróżnik został zaproszony do współpracy i miał przyjemność pochylić się nad definicją tego, czym właściwie jest dziś odpowiedzialne podróżowanie. Szybko wyszło na jaw, że nie chodzi o to, aby wszyscy nagle przestali latać samolotami i zamieszkali w ekologicznych domkach gdzieś na końcu świata. To byłoby zbyt proste.
Problemem nie jest bowiem samo podróżowanie. Problemem może być nasz sposób podróżowania. Czy można kochać podróże, a jednocześnie przyznać, że turystyka ma swoją ciemną stronę? Otóż można. Z jednej strony chcemy podróżować coraz więcej, dalej i częściej. Z drugiej: coraz wyraźniej widzimy, że nasze podróże mają swoją cenę. Nie tylko tę zapłaconą kartą za bilet lotniczy czy hotel. Czasem płacą ją mieszkańcy odwiedzanych miejsc, środowisko, a nawet zwierzęta.
Czy turyści psują świat? O podróżowaniu, które zostawia po sobie coś więcej niż zdjęcia
Do głównej osi materiałów w ramach podcastu T-Mobile „W kolorze magenty”, obracających się w tematyce odpowiedzialnego biznesu, nowych technologii, rozwoju ESG oraz wyzwań społecznych i środowiskowych – doszła kwestia zrównoważonej turystyki. Czy w dzisiejszych czasach można podróżować w sposób zrównoważony? Kiedy turystyka pomaga, a kiedy niszczy lokalne społeczności? I czy nie mamy do czynienia ze zjawiskiem greenwashingu w hotelach, liniach lotniczych i biurach podróży, zaprzeczającemu tezie o dobrych zmianach w branży turystycznej?
Jeżeli lecimy na drugi koniec Europy tylko po to, żeby przez weekend zrobić kilkanaście zdjęć w najbardziej zatłoczonych miejscach, a potem wracamy do domu, trudno mówić o poznawaniu świata. Podobnie, gdy lokalnych mieszkańców traktujemy jak element turystycznej scenografii. Lektura codziennych informacji z sektora travel & hospitality potwierdza tak stawiane tezy.

Więcej? Nie. Inaczej!
Spoglądając na to, co dzieje się w Barcelonie, w Wenecji, Amsterdamie czy na Majorce – widzimy, że zastana sytuacja to bardzo wyraźny przykład aberracji w rozwoju sektora travel. Turystyka przynosi pieniądze i miejsca pracy, ale kiedy liczba odwiedzających zaczyna utrudniać normalne życie, pojawia się pytanie: dla kogo właściwie jest miasto? Dla tych, którzy w nim mieszkają, czy dla tych, którzy przyjeżdżają na kilka dni?
Do tego dochodzi dobrodziejstwo i jednocześnie zmora współczesnych czasów, czyli media społecznościowe. Jeden viralowy film może sprawić, że miejsce, o którym jeszcze niedawno wiedzieli nieliczni, nagle odwiedzają tysiące osób. Algorytm podpowiada nam kolejne „must see”, a my… wszyscy jedziemy dokładnie tam, gdzie przed chwilą pojechali inni.
A przecież świat nie kończy się na kilku najbardziej popularnych atrakcjach.

W podcaście T-Mobile „W klimacie magenty” Pan Podróżnik i Barbara Rożyńska rozmawiali również o tym, jak szukać mniej oczywistych kierunków, dlaczego warto czasem zejść z turystycznego szlaku i jak technologia może nam w tym pomóc… choć potrafi też zrobić coś dokładnie przeciwnego.
Istotnym elementem podcastu był temat zwierząt i turystycznych atrakcji, które wyglądają niewinnie, ale za kulisami mogą oznaczać cierpienie. Niestety, turyści z naszego kraju również dokładają do tego stosu swoje kamyczki: nie sposób nie wspomnieć o Tajlandii i kontrowersyjnych przejażdżkach na grzbiecie słonia lub „sierocińcach” dla tych zwierząt, nastawionych na wyciąganie pieniędzy od turystów zamiast na realnej pomocy. Tego typu atrakcje wciąż zdarzają się w ofercie polskich biur podróży.
Pan Podróżnik wskazywał na inne, kluczowe elementy: sprawiedliwość społeczną i rolę lokalnych społeczności. Niczym mantra wraca również pytanie, czy turystyka może rozwijać miejsca, nie odbierając im przy tym ich charakteru.
Co każdy z nas może zrobić podczas następnej podróży? Zacząć od prostych rozwiązań i szybkich kroków. Warto wybrać lokalną restaurację zamiast międzynarodowej sieciówki. Zostać dzień dłużej. Pojechać do mniej oczywistego regionu. Nie dotykać, nie karmić i nie fotografować zwierząt tylko dlatego, że dobrze wygląda to na Instagramie. I przede wszystkim: pamiętać, że miejsce, do którego przyjeżdżamy, jest czyimś domem.
Zdaniem Pana Podróżnika odpowiedzialna turystyka nie polega wcale na tym, żeby podróżować mniej.
Może chodzi o to, żeby podróżować mądrzej.


Dwugodzinny podcast „Skąd bierze się presja, by zobaczyć wszystko?” w ramach serii T-Mobile „W klimacie magenty” można obejrzeć m.in. na Youtube → tutaj ← lub jako poniższy embed, bezpośrednio na stronie Pana Podróżnika ↓

Comments are closed.