Tag

Balaton

Browsing

Jesień puka do drzwi. A jak jesień, to czas na dawkę nietuzinkowych inspiracji outdoorowych: do kiosków i księgarń w całej Polsce trafił najnowszy numer Outdoor Magazynu. Tym razem, jako PanPodróżnik i jednocześnie „autor-współtwórca”, zapraszam serdecznie (swoim piórem) do odwiedzin naszych bratanków oraz do poznania bliżej niesamowitej podróżniczki, którą jest Ewa Chwałko. A gdzie powiodą was literki moich pozostałych utalentowanych kolegów i koleżanek z redakcji?

Nieskromnie możemy kolejny raz wskazać, że tworzymy prawdopodobnie najlepsze tego typu wydawnictwo w Polsce: każdy numer robimy szczerze, w zgodzie z sobą, nie pod publikę. Jesienny numer wprost kipi od emocji – zobacz, co przygotowaliśmy dla naszych czytelników.

To wspaniałe czasy dla turystów. W dobie otwartych granic oraz tanich połączeń lotniczych, kolejowych czy autokarowych, wybór miejsca kolejnej eskapady może przyprawiać o zawrót głowy. Europa i cały świat stoi otworem, nie tylko w wysokim sezonie, ale również w (naszych) jesiennych miesiącach. Niekiedy zapominamy jednak o rejonach, które są znacznie bliżej Polski niż Dominikana, Tajlandia czy Portugalia.

Z Węgrami spora część naszych rodaków ma relację dość specyficzną. Lubimy powtarzać hasła o bratankach, nostalgicznie wspominać gulasz i wina, czasami westchnąć do Budapesztu, który dla wielu osób jest „tym ładniejszym Wiedniem”. Ale sam Balaton? Wciąż słyszę opinie, że to nadal relikt dawnych czasów, a w czasach taniej egzotyki pod znaku lotów czarterowych, Balaton to kierunek z epoki dużego fiata, oranżady w proszku i campingów pachnących konserwą turystyczną.

Tymczasem to wierutna bzdura. A letni i jesienny Balaton może okazać się czymś zupełnie innym. Łącząc to z innymi węgierskimi atrakcjami, mamy gotowy produkt turystyczny. Lubię przejść od teorii do praktyki, wykorzystuję więc okazję, jadę na Węgry i sprawdzam, czy to prawda.