12 osób nie żyje. Co najmniej 10 kolejnych zostało ciężko rannych. Polski autokar, pielgrzymi wracający z Medjugorie, noc, węgierska autostrada M3. Historia, która jest dziwnie znajoma. Historia, którą przeżywamy z przerażającą regularnością, ostatnio dwa lata temu pod Zagrzebiem.
Na usta ciśnie się pytanie: czy to tylko błąd ludzki? Jak mogło do tego dojść? I czy istnieje typ usługi turystycznej lub charakter planowanego wyjazdu, który powinien wzbudzić w nas ewentualny niepokój jeszcze przed rozpoczęciem podróży?
Felieton Pana Podróżnika.